Psychografolog

Strona główna

Media o nas

Psychografologia

Wprost 37/2009 artykuł "Mowa pisma" z udziałem Agnieszki Rapak kliknij

Wycinek z prasy: „Nowiny Jelenigórskie” nr. 4, 22 stycznia 2008, tekst: Katarzyna Malta

Grafologa nie oszukasz

Nieczęsto odmawia wykonania analizy grafologicznej, ale dwa przypadki zapamiętała bardzo dobrze. Jeden dotyczył osoby podejrzewanej o dewiację seksualną, a drugi – byłego premiera RP.

Zawód widmo?

- Grafologia nie ma w sobie nic z wróżbiarstwa – zapewnia Agnieszka Rapak, zgorzelecki grafolog. W zasadzie przyszłość to jedyna sfera rzeczywistości, którą grafologia się nie zajmuje. Poza tym w spektrum zainteresowania grafologa znajduje się wszystko; począwszy od wrodzonych zdolności, przez uwarunkowania charakterologiczne, preferencje zawodowe, aż po skłonności samobójcze czy upodobania seksualne.

- Nie chwalę się swoimi umiejętnościami, bo to może deprymować otoczenie – przyznaje delikatna blondynka o dużych, niebieskich jak niebo oczach. Jej biuro i pracownia mieszczą się w maleńkim mieszkaniu, w jednym ze zgorzeleckich blokowisk. Specjalistka od analizy cech psychicznych człowieka nawet się specjalnie nie reklamuje w swoim środowisku, bo w przygranicznym miasteczku zapotrzebowanie na tego typu usługi jest znikome. Realizuje natomiast zlecenia z całego kraju: Gdańska, Poznania, Lublina, Warszawy czy Krakowa. Dwa dni temu wróciła z podróży, podczas której analizowała dla telewizji rękopisy marszałka Piłsudskiego. TVN i kanał Discovery przygotowują właśnie film dokumentalny o tej posągowej dla Polaków postaci. Badanie odręcznego pisma, bardzo zresztą pięknego, przyniosło zaskakujące odkrycie, którego śladów na próżno szukać by w opracowaniach naukowych. Otóż marszałek miał skłonność do… Niestety, film nie pojawił się jeszcze na ekranie, dlatego pani Agnieszka nie może podzielić się na razie wnioskami, do jakich doszła. O tym - dopiero po premierze telewizyjnej.

- Doświadczonego grafologa nie można oszukać – zapewnia wrocławianka, która przyjechała do Zgorzelca „za mężem”. Specjalistka zgłębia tajniki tej nietypowej sztuki już od 11 lat. Jak na ironię w Polsce grafologia wciąż nie jest jeszcze wpisana na listę zawodów. Tymczasem w wielu krajach europejskich (Francji, Szwajcarii, Niemczech i in.) ma status nauki, podpartej solidnymi badaniami statystycznymi i psychologicznymi, a gabinety grafologiczne są tak samo powszechne jak gabinety dentystyczne. – Część polskiego środowiska naukowego jest sceptycznie nastawiona do tej wiedzy. Można też zauważyć wyraźny podział, ponieważ w tym samym środowisku są osoby, które walczą o uznanie tej dziedziny za naukową w Polsce - konstatuje pani Agnieszka. Te obserwacje zaprawione są kropelką goryczy, bo wiarygodność profesjonalnej analizy grafologicznej sięga 95 proc., podczas gdy wiarygodność powszechnie stosowanych testów projekcyjnych waha się w granicach 70 proc.

Grafolog, czyli kto?

W potocznym rozumieniu grafolog to ktoś, kto potrafi odróżnić prawdziwy podpis od podrobionego. To wielkie nieporozumienie. Badaniem autentyczności dokumentów i pisma ręcznego zajmują się specjaliści z wykształceniem kierunkowym (studia podyplomowe), którzy po odpowiednim przygotowaniu mogą być powoływani na biegłych sądowych. Opinię grafologa, który nie figuruje na liście oficjalnie uznawanych zawodów, sąd może dopuścić jako dowód, lub nie. Grafologia oznacza dosłownie analizę cech psychicznych człowieka. Co można wyczytać z pisma ręcznego? – Chyba łatwiej by było odpowiedzieć na pytanie, czego nie można – uśmiecha się A. Rapak, członkini i instruktor Polskiego Stowarzyszenia Grafologów, która w tej chwili sama szkoli już przyszłych grafologów.

- Z pisma nie odczytujemy przyszłości. Tworzymy natomiast portret psychologiczny człowieka, ponieważ odręczne pismo jest jak zapis EKG. Odzwierciedla pracę mózgu. Wszystko, co mamy w swoim wnętrzu, widoczne jest też na zewnątrz. O człowieku można powiedzieć bardzo dużo na podstawie jego zachowania, sposobu ubierania się, mowy ciała, itd. Na podstawie analizy pisma można stworzyć bardzo dokładny portret psychologiczny – tłumaczy grafolog, który dzielił się już swoją wiedzą w telewizyjnej „dwójce” i w „Dzienniku Polska Europa Świat”. W przyszłą środę, 23 stycznia, wystąpi w programie „Dzień dobry TVN”.

Nasze pismo zdradza, czy jesteśmy ekstrawertykami, czy raczej introwertykami. Czy mamy skłonności depresyjne, czy jesteśmy pełni radości życia. Wiele mówi o ambicjach, uzdolnieniach, odpowiedzialności, intelekcie, komunikatywności, zdolnościach kreatorskich, odporności na stres, solidności. Może wskazać istniejące pokrewieństwo rodzinne, może też zdradzić skłonności, do których ludzie niekoniecznie chcieliby się przyznawać, nawet przed sobą. Jeden z codziennych, ogólnopolskich tabloidów poprosił panią Agnieszkę o analizę rękopisu premiera Kaczyńskiego. Odmówiła. Po pierwsze nie bawi się w politykę, a po drugie nie zabiega o poklask w wydawnictwie karmiącym się sensacją.

Co w głowie, to na kartce

Odmówiła też analizy pisma osoby, którą podejrzewano o pewną dewiację seksualną. I wcale nie dlatego, że była to wyjątkowo odstręczająca materia. Po prostu w polskiej bibliografii podobny przypadek nigdy nie został opisany. Decydującą rolę w tej kwestii odegrała troska o wiarygodność analizy.

- Mówię klientowi daną rzecz tylko wtedy, jeśli mam stuprocentową pewność, że jest tak, a nie inaczej – zapewnia. Kobieta unika też wykonywania analizy „w biegu”, choć w towarzystwie prędzej czy później zwykle ktoś prosi o „odczytanie” jakichś notatek. – Osoba zamknięta, która nie lubi, by ktoś ingerował w jej wnętrze, będzie się źle czuć ze świadomością, że ktoś zagląda jej w duszę, zwłaszcza w otoczeniu innych. Niedelikatne postępowanie może sprawić, że ludzie przestraszą się tego narzędzia, zamiast korzystać z jego dobrodziejstw.

Pouczające doświadczenie z pedofilią miała jedna z klientek pani Agnieszki, która korzystała z usług biura matrymonialnego. Nawiązała kontakt z miłym panem, a później przekazała próbkę jego pisma grafologowi. Ten natychmiast przestrzegł przed upodobaniami pedofilskimi mężczyzny. Jak się później okazało, człowiek ten celowo wybierał partnerki z dziećmi, podkreślając to wyraźnie w swoim zgłoszeniu.

Praktyczne zastosowanie wiedzy grafologicznej może być bardzo szerokie. O własny portret psychologiczny proszą osoby, które znalazły się na życiowym zakręcie; mają trudności z podjęciem decyzji w zakresie pracy, założenia rodziny, wyboru studiów, itp. Popularnością cieszą się analizy dla par, określające zgodność lub rozbieżność charakterów. Mogą być pomocne młodzieży, która ma problem z wyborem kierunku kształcenia. Na kursach, które prowadzi pani Agnieszka, coraz częściej pojawiają się pracodawcy, którzy dostają do rąk narzędzia pozwalające świadomie dobrać pracowników o określonych cechach charakteru. Analiza grafologiczna często pomaga wyjaśnić dziwne, nietypowe zachowanie partnera, dziecka lub innej znaczącej osoby. Nierzadko z próbkami pisma pojawiają się bliscy osoby, która targnęła się na swoje życie. Zwykle szukają odpowiedzi na pytanie, dlaczego doszło do tragedii.

- To bardzo delikatna materia i trzeba zachować daleko idącą ostrożność – zaznacza Agnieszka Rapak. – Nie chodzi przecież o to, by obciążyć kogokolwiek winą, tylko pomóc rodzinie zrozumieć motywy takiego działania.

Dla grafologa nie ma znaczenia, którą ręką się pisze. Bez znaczenia jest także, jeśli pisze się ustami bądź nogami, jak w przypadku osób niepełnosprawnych. Znaczenie ma natomiast to, czy bierzemy do reki długopis, ołówek, czy flamaster. Informację niesie fakt trzymania bądź zapisywania marginesów, kształt liter, rodzaje połączeń, ogonki, daszki, pochylenie pisma, a nawet jego cieniowanie. Tzw. wyznaczników pisma jest bardzo dużo, a te najbardziej zakamuflowane grafolog odkrywa pod mikroskopem, przy 30- bądź 50-krotnym powiększeniu.

Zabaw się w grafologa

Sporządź swój portret psychologiczny, analizując pismo


Wycinek z prasy: Nowy Kurier Powiatowy, tekst: MaGi

Agnieszka Rapak zajmująca się zawodowo grafologią zdradziła nam tajniki swojej pracy oraz starała się wytłumaczyć, czym naprawdę jest wspomniana grafologia!?

Co to jest grafologia?

Grafologia to dziedzina wiedzy pozwalająca rozpoznać osobowość człowieka na podstawie pisma odręcznego. Bazuje na stwierdzeniu, że pismo człowieka jest niepowtarzalne i silnie zindywidualizowane. Tak jak nie ma dwóch identycznych osób o takich samych liniach papilarnych, tak nie ma dwóch identycznych charakterów pisma. Wynika to z indywidualności psychicznej. Można, zatem łatwo wytłumaczyć, dlaczego tak wielką wagę przykłada się do składania własnoręcznych podpisów pod każdym dokumentem.

Grafolog ocenia przede wszystkim całościowy charakter rękopisu a w tym sposób. rozmieszczenia tekstu na arkuszu. Rozważa również obraz ruchu, siłę nacisku, wielkość, pochyłość, stopień czytelności i wiele innych cech pisma.

Od jakiego czasu zajmuje się Pani tego typu analizą?

Można powiedzieć, że już ponad 10 lat badam pismo. Już jako nastolatka zetknęłam się z grafologią. Było to przypadkowe spotkanie, jednak grafologia stała się od tamtej pory moją pasją, którą co dnia pielęgnowałam. Już w szkole średniej znana byłam jako psychografolog a szkolni koledzy "zamęczali" mnie prośbami o zbadanie ich pisma.

Co można wyczytać z pisma ręcznego?

Może lepiej zapytać, czego nie można wyczytać? Nie można wyczytać przyszłości, ponieważ nie jest to żadne wróżenie. Nasze pismo jest jakby zapisem EKG - to, co dzieje się wewnątrz nas przelewa długopis na papier. Jeśli człowiek jest pewny siebie, przebojowy jego pismo również jest takie. Mówiąc pokrótce dzięki zbadaniu pisma możemy poznać wady i zalety piszącego. Poznamy również uczucia, jakie towarzyszą piszącemu, mogą to być np. stany depresyjne, lękowe itd.

Czy grafologia jest w stanie zbadać predyspozycje zawodowe pracownika?

Owszem jest to możliwe. Do predyspozycji zawodowych zaliczają się ogólne uzdolnienia oraz umiejętności człowieka. Z pisma można wyczytać czy ktoś jest odpowiedzialny, stateczny, komunikatywny, życzliwy, kreatywny, dokładny, solidny, nieuczciwy, niedbały, odporny na stres, ambitny itd. Grafologia pozwala wytypować osoby najlepiej nadające się na określone stanowisko, dlatego pracodawcy, szczególnie ci zachodni, chętnie korzystają z porad grafologa.

Dużo osób zwraca się do pani z prośbą o taką analizę?

Ponieważ w Polsce grafologia jest mało znana nieliczni wiedzą jak ją można wykorzystać. Ludzie na ogół nie zdają sobie sprawy, że jest pomocna przy wyborze kandydata na męża, na pracownika, w problemach małżeńskich, w problemach z dziećmi itd. W związku z tym nieliczna grupa zwraca się do mnie z prośbą o taką usługę, ale grono to z dnia na dzień się powiększa.